Dynamiczna

Dynamiczna nr katalogowy: 104
  • MEDYTACJA DYNAMICZNA
    Praktykowana w ośrodkach Osho codziennie rano,·Gdy kończy się sen, cała przyroda ożywia się; noc minęła, nie ma już ciemności,
    słonce wstaje i wszystko staje sie świadome i czujne, jest to medytacja, w której musisz
    być ciągle czujny, świadomy, uważny - cokolwiek robisz. Pozostawaj obserwatorem.
    Nie zgub się.
    Łatwo jest zgubić się. Oddychając, możesz zapomnieć. Możesz tak bardzo stać się
    jednym z oddychaniem, ze zapomnisz o obserwatorze. A wtedy przegapiasz cel tej
    praktyki. Oddychaj najszybciej, najgłębiej, jak to możliwe, włóż w to całą swą energie,
    ale nadal pozostawaj obserwatorem. Obserwuj to, co sie dzieje jakbyś był widzem, jakby
    to wszystko działo sie komuś innemu, jakby wszystko działo się w ciele, a świadomość
    jest po prostu scentrowana i obserwująca. To bycie obserwatorem musi być zachowane
    we wszystkich trzech fazach. A gdy wszystko sie zatrzyma i w czwartej fazie staniesz
    się całkowicie bierny, nieruchomy, ta uważność sięgnie szczytu.
    Medytacja dynamiczna trwa godzinę, składa sie z pięciu części. Można ja robić
    samemu, ale energia będzie potężniejsza gdy praktykuje sie ja w grupie. Jest ona
    doznaniem indywidualnym, dlatego nie zwracaj uwagi na ludzi wokoło i cały czas miej
    oczy zamknięte, a najlepiej zasłonięte przepaską. Najlepiej robić ja z pustym żołądkiem i
    w luźnym wygodnym stroju.
    Jeśli miejsce nie pozwala na hałasowanie, możesz robić cichą od miane - zamiast
    wyrzucać dźwięki z siebie, niech hatharsis w drugiej części zachodzi całkowicie w
    ruchach ciała. W trzeciej części dźwięk „hu” może być wybijany w ciszy, wewnątrz, a
    piąta cześć może stać sie tańcem pełnym ekspresji.
    Część pierwsza - 10 minut
    Oddychaj chaotycznie nosem, koncentrując sie stale na wydechu. Wdechem ciało
    zajmie się samo. Rób to najszybciej i najmocniej jak to jest możliwe - a potem jeszcze
    nieco mocniej, aż dosłownie staniesz sie oddychaniem. Dla wspomożenia gromadzenia
    energii wykorzystuj naturalne ruchy ciała. Poczuj jak energia gromadzi sie, ale nie
    puszczaj jej w czasie tej pierwszej części.
    Część druga - 10 minut
    Wybuchnij! Puść wszystko, co tylko potrzebuje być wyrzuconym na zewnątrz.
    Oszalej totalnie, wrzeszcz, krzycz, płacz, skacz, trzęś sie, tańcz, śpiewaj, śmiej sie, rzucaj
    sie na wszystkie strony. Niczego nie powstrzymuj, całe ciało utrzymuj w ruchu. Często
    na początku pomaga odrobina udawania. Nigdy nie pozwól, żeby umysł ingerował w
    to, co się dzieje. Bądź totalny.
    Część trzecia - 10 minut
    Z podniesionymi rękami podskakuj i możliwie najgłębiej wykrzykuj mantre „HU!
    HU! HU!” Przy każdym opadnięciu na ziemie, na podeszwy stóp, niech dźwięk ten
    wbija się głęboko w ośrodek seksu. Daj z siebie wszystko, wyczerpuj się totalnie.
    Część czwarta - 15 minut
    Stop! Zatrzymaj się w bezruchu, w takiej pozycji, w jakiej jesteś. W żaden sposób nie
    układaj ciała. Kaszlecie, poruszenie - cokolwiek - rozproszy przepływ energii i cały
    wysiłek pójdzie na marne. Bądź obserwatorem wszystkiego, co się z tobą dzieje.
    Część piąta - 15 minut
    Świętuj i raduj się razem z muzyką i tańcem, wyrażaj wdzięczność wszystkiemu.
    Zachowaj to szczęście w sobie przez cały dzień.
    Ktoś powiedział, ze medytacja, którą tutaj robimy, zdaje się być czystym
    szaleństwem. Tak jest. I jest tak z pewnego powodu. W tym szaleństwie jest metoda,
    została ona dobrana świadomie.
    Pamiętaj - z własnej woli nie możesz oszaleć. Szaleństwo tobą owładnie. Tylko
    wtedy możesz oszaleć. A jeśli wchodzisz w szaleństwo z własnej woli, jest to coś
    zupełnie innego. Kontrolujesz wszystko, a kto potrafi kontrolować nawet swoje
    szaleństwo, ten nigdy nie oszaleje.
    Drwal, kamieniarz - nie potrzebują robić medytacji opartej na katharsis - robią ja przez cały
    dzien. Ale dla człowieka współczesnego wszystko się zmieniło.
    Osho mówi o niektórych reakcjach mogących nastąpić w ciele na skutek głębokiego
    katharsis medytacji dynamicznej.
    Jeśli odczujesz ból, zwróć na niego uwagę i nie rób nic. Uwaga to potężny miecz -
    tnie wszystko. Po prostu zwróć uwagę na ten ból.
    Siedzisz chociażby cicho w ostatniej części medytacji, bez ruchu, tyle doznań czujesz
    w ciele. Czujesz, że martwieje ci noga, jakieś swędzenie w dłoni, czujesz mrówki
    wędrujące po ciele. Wiele razy spoglądasz, ale mrówek nie ma. To mrowienie jest
    wewnątrz, nie na zewnątrz. Co masz zrobić? Czujesz, ze martwieje ci noga? Obserwuj,
    całą uwagę skup na niej. Czujesz swędzenie? Nie drap się. To nie pomoże. Po prostu
    zwróć na to uwagę. Nie otwieraj oczu. Zwróć uwagę do wewnątrz i tylko czekaj i
    obserwuj. Po paru sekundach swędzenie zniknie. Cokolwiek się dzieje - nawet jeśli
    czujesz ból, ostry ból w brzuchu czy głowie. Dzieje się tak, gdyż w medytacji zmienia się
    całe ciało. Zmienia się jego chemia. Dzieje się coś nowego i ciało jest w chaosie. Czasem
    podziała to na brzuch, gdyż w brzuchu stłumiłeś wiele emocji, i wszystkie one zostały
    pobudzone. Czasem przyjdzie ci ochota wymiotować, poczujesz się niedobrze. Czasem
    odczujesz ostry ból w głowie, gdyż medytacja zmienia wewnętrzna strukturę mózgu. W
    trakcie medytacji jesteś w prawdziwym chaosie. Wkrótce wszystko się uspokoi. Ale na
    razie wszystko jest w nieładzie.
    Co masz wiec robić? Po prostu zobacz ten ból w głowie, obserwuj go. Bądź
    obserwatorem. Po prostu zapomnij, ze to robisz - i stopniowo wszystko ucichnie, i
    ucichnie tak pięknie i z takim wdziękiem, ze nie uwierzysz, jeśli tego nie doznasz.
    Zniknie nie tylko ból głowy - bo energia, która stwarzała ten ból, jeśli jest obserwowana,
    znika - ta sama energia staje się przyjemnością. Energia jest ta sama.
    Medytacja zaczyna się katharsis a kończy świętowaniem.
    Ból i przyjemność to dwa wymiary tej samej energii. Jeśli zdołasz pozostać w
    wyciszonym siedzeniu i zwracać będziesz uwagę na to, co cię rozprasza, wszystkie
    rozproszenia znikną. A gdy znikną wszystkie rozproszenia, nagle uświadomisz sobie,
    ze znikło całe ciało.
    Osho przestrzega przed przekształceniem obserwowania bólu w kolejny fanatyzm.
    Jeśli nieprzyjemne symptomy fizyczne - boleści i bóle czy nudności - utrzymują się
    dłużej niż 3-4 dni codziennej medytacji, nie ma potrzeby być masochista - zwróć się o
    poradę do lekarza. Odnosi się to do wszystkich medytacji Osho. Baw się!

69,48  PLN
Cena nie zawiera kosztów dostawy

szt.

Waga: 0.12 kg

Czas realizacji: w ciągłej sprzedaży

Zapytaj o produkt

Koszyk jest pusty